poniedziałek, 19 grudnia 2016

Witajcie!

Nie, to nie jest kolejny blog o tym, jak pisać.
Nie zamierzam wciskać Ci żadnych kitów i przemawiać z pozycji osoby wszechwiedzącej. Nie chcę również pisać tekstów za Ciebie.
Blog ten powstał, aby każdy z Was mógł liczyć na pomoc Bety. Ale nie takiej zwyczajniej! Tu masz możliwość nawiązania współpracy z kimś, kto ma już spore doświadczenie i niejeden raz zajmował się tego typu pracą.
Co musisz wiedzieć:
1. Jak nawiązać współpracę? Wystarczy, że napiszesz do mnie wiadomość email i w załączniku wyślesz tekst do redakcji. Jeśli nie chcesz z jakiegoś powodu powierzać mi całości, nie martw się - sprawdzę dokładnie nawet krótsze fragmenty. Adres, na który możesz wysłać swój tekst, to twoj.redaktor@gmail.com
2. Nie bój się! Nie zamierzam w żaden sposób ingerować w język i fabułę tekstu. Poprawię literówki, sformatuję całość odpowiednio i pomogę w zachowaniu poprawności gramatycznej. Każdą zmianę, która może w jakiś sposób ingerować w tekst - na przykład zmieniać kolejność wyrazów w zdaniach lub nawet przeredagować całe zdanie - pozostawię w formie propozycji. Możesz ją przyjąć lub nie - to całkowicie Twój wybór.
3. Nie krzyczę i nie recenzuję nadesłanych tekstów
4. Masz zagwarantowaną pełną anonimowość. Jeśli nie wyrazisz takiej zgody, żadna wzmianka o Twoim blogu nie znajdzie się na tej stronie a tekst nie wypłynie nigdzie poza obręb mojego komputera. Jeśli boisz się tego lub po prostu nie chcesz się przyznawać, nie musisz w żaden sposób zaznaczać, że podjąłeś się pracy ze mną. Jeśli jednak będziesz życzyć sobie reklamę - nie ma najmniejszego problemu, utworzę specjalną zakładkę w tym celu.
5. Nie jestem Twoim guru. Jestem osobą taką jak Ty, która pragnie podzielić się swoim doświadczeniem z ludźmi, którzy kiedyś prawdopodobnie zostaną zawodowymi pisarzami. Warto zaryzykować i powierzyć mi swój tekst - w żaden sposób nie narazisz się na ośmieszenie, a będziesz miał okazję zobaczyć, jak wygląda prawdziwa, niemalże profesjonalna korekta i redakcja, przez którą będziesz musiał przebrnąć, jeśli kiedykolwiek będziesz chciał podjąć pracę z wydawnictwem. Dobrze być przygotowanym na to, żeby nie było potem przysłowiowego płaczu i zgrzytania zębami. Przekonałam się o tym na własnej skórze.
6. Nawet nie masz pojęcia, jak wiele może dać surowe spojrzenie osoby, która nie zna Ciebie osobiście i jednocześnie nie jest Twoją psychofanką, z dzikim entuzjazmem przyjmującą każdy post. Osoba taka może zauważyć naprawdę wiele drobnych potknięć i nieścisłości, których poprawa bardzo podniesie walory tekstu. Sam również możesz wiele się nauczyć - zapamiętasz własne błędy i nie popełnisz ich w przyszłości, dzięki czemu Twój warsztat będzie coraz lepszy.
7. Powierzając mi korektę i redakcję Twojego bloga, załatwiasz sobie przy okazji wiernego czytelnika i obserwatora!
To tyle. Zachęcam Cię do współpracy!

2 komentarze: